Jerzy Kijewski
ATEISTA
Copyright © by Jerzy Kijewski
New York 2002-2011
All rights reserved
Wyrażam zgodę na powielanie zamieszczonych tu tekstów i obrazków pod warunkiem zaznaczenia mojego ich autorstwa lub zamieszczenia informacji o tym, że pochodzą z tej
strony: nieznana-epoka.com
aforyzmy, wierszyki, teksty, obrazki
Ateizm to świadomość pozbawiona wymiaru magicznego.
Religijność i wiara to świadomość funkcjonująca w wymiarze
magiczno-mistycznym, opartym na bazie uczuć i emocji magiczno-mistycznych...

Papieska Rada do spraw Kultury zainaugurowała w 2011 r. nową inicjatywę: dialog z ateistami i agnostykami. Akcję tę nazwano „Dziedziniec pogan”.
Wychodząc naprzeciw Papieskiej Radzie, na I Pogańskim Soborze Ateistycznym, który odbył się 4–IV–2011 r., na strychu mojego pałacu w Nowym Jorku, zainaugurowano nową inicjatywę: dialog z
wierzącymi. Dotychczasowy negatywny dialog, jaki odbywa się między wierzącymi a niewierzącymi, najlepiej chyba ilustrują wypowiedzi Prymasa Polski, Józefa Glempa: „Niewiara i ateizm są stanem
nienormalnym człowieka” i Marszałka Polski, Józefa Piłsudskiego: „Religia jest dla ludzi bez rozumu”. A więc każda ze stron jest przekonana, że ta druga strona jest nienormalna. I Pogański Sobór
Ateistyczny, podejmując inicjatywę o zasadności dialogu pozytywnego uznaje, że dotychczasowy negatywny dialog, powinien zostać przezwyciężony. Prezes I Pogańskiego Soboru Ateistycznego, Jerzy
Kijewski. New York, 5-IV-2011 r.
Z okazji zbliżajcych się Świąt Wielkanocnych, wszystkim ateistom życzę wszystkiego najlepszego, oraz załączam
(ku pokrzepieniu serc), ateistyczny wierszyk.
WIELKANOC ATEISTY
Umarł Pan Chrystus, umarł szarlatan.
I Pambóg umarł. I umarł Szatan…
I Pani Boska pomarła z nimi.
Znaczy się Matka — Polaków bogini…
A jeśli o Diabła ktoś się zapyta,
To Diabeł także wyciągnął kopyta.
Pomarli bogowie i poszli w bajki.
Zostały po nich… „święcone jajki”.

.
NIE LUBIĘ JEZUSA
Bo mi o to chodzi,
że nie lubię,
gdy ktoś przez ściany przechodzi.
I mnie razi,
gdy ktoś po wodzie łazi!
I mnie wpienia,
gdy ktoś wino w wodę zamienia!
I nie lubię,
jak ktoś w powietrzu lata
I gada, że Pan Bóg…
to jego tata!
MOJE WYZNANIE „WIARY”. Jestem ateistą ortodoksyjnym i niereformowalnym. Poza moim ateizmem jest już tylko ściana.
Kiedy miałem 10 lat i moja matka zauważyła, że wstydzę się chodzić do kościoła — pozwoliła mi już więcej do kościoła nie chodzić.
.
.
Spis treści:
Rozdział 1 – Teologia i ateologia
Rozdział 2 – Bogoboizm
Rozdział 3 – Tragedia Jasia ateisty
Rozdział 1
TEOLOGIA I ATEOLOGIA
ATEOLOGIA
Jeśli teologia jest nauką o istnieniu Boga — ateologia niech więc będzie nauką o nieistnieniu
Boga.
Religijność i wiara są nienormalnym, poniżającym i atawistycznym stanem człowieka. Przy czym
każda religia jest magiczną, najniższą ewolucyjnie formą interpretacji rzeczywistości, wywodzącą się wprost z epoki kamienia łupanego. Religia jest magią. Bóg — fikcją.
RELIGIA JEST ZŁEM
Każda religia jest złem, ponieważ propaguje patologiczny, paranoidalny i nieetyczny obraz rzeczywistości,
blokując przy tym rozumienie naukowej interpretacji świata i człowieka.
W historycznej hierarchii interpretacji rzeczywistości religia jest magiczną, najniższą ewolucyjnie formacją światopoglądową, poza którą jest już tylko
epoka kamienia łupanego. Religijna nauka społeczna jest złem, ponieważ szerzy najbardziej wypaczoną (bo magiczną) interpretację rzeczywistości i pozostanie już na zawsze najniższą opcją
światopoglądowo-ideologiczną na scenie politycznej, będąc wszędzie na świecie coraz bardziej wypieraną i marginalizowaną przez światopoglądy ewolucyjnie wyższe, mądrzejsze, inteligentniejsze. Tak jak
przodkowie człowieka (australopitek, pitekantrop, neandertalczyk) zatracali w swoim rozwoju niepotrzebny już ogon, tak rodzaj ludzki będzie powoli redukował wrodzone, poniżające go, atawistyczne
uczucia magiczno- mistyczno-religijne i wynikające z nich „praktyki”, jako zbyteczne już obciążenie i kalectwo psychiczne.
ZJAWISKA NADPRZYRODZONE
Nie ma żadnych „zjawisk nadnaturalnych”, czy „nadprzyrodzonych”, tylko istnieją interpretacje naszego w stu
procentach naturalnego świata, w tego rodzaju irracjonalnych, prymitywnych, naiwnych, magicznych i fałszujących totalnie obraz rzeczywistości — kategoriach. Absolutnie wszystko należy wyjaśniać
przyczynami naturalnymi, ponieważ innych przyczyn nie ma.
NADZIEJA BOGA
Każda wyższa inteligencja jest grobem Boga. Dlatego Bóg pokłada nadzieję swej nieśmiertelności w maluczkich i
głupiuczkich…
NIEWIERZĄCY
Niewierzący nie dlatego nie wierzą, że wiary nie mają, lecz dlatego wiary nie mają, że wszystko co od niej
pochodzi, uważają za absurdalne, prymitywne, nielogiczne, odstręczające i nieinteligentne.
SZATAN JEST MAŁO INTELIGENTNY
Oto dowód niskiej inteligencji Szatana: — Szatan nie jest osobą szlachetną. Zaś inteligencja osoby nieszlachetnej
musi być upośledzona.
Some rights reserved by Studio14 Ecuador
WIARA JEST ZŁEM
Kto ma wiarę, ten grzęźnie w bagnie religii. Kto nie ma wiary — ten szuka wiedzy.
STARY ADRES
„Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”. Cudzych?… My, ateiści, nie mamy żadnych
„bogów”!
Jedynym usprawiedliwieniem Boga jest to, że nie istnieje. — Stendhal
NAUKA A CIEMNOTA
Nauka była kiedyś w powijakach — ciemnota zaś jest zawsze zaawansowana.
Atawistyczne uczucia i emocje mistyczno- magiczno, religijne są obciążeniem genetycznym.
EGZORCYZMAMI
wypędza się diabła. Wiedzą, mądrością, inteligencją, odwagą i godnością — Boga.
RELIGIA JEST MAGIĄ
Nie każda magia jest religią (np.: astrologia, wróżbiarstwo, parapsychologia, radiestezja,
jasnowidztwo, numerologia, horoskopizm, czy uzdrawiactwo), lecz każda bez wyjątku religia jest magią.
Pod jednym względem wszystkie religie są sobie równe: — wszystkie są absurdalnymi interpretacjami
rzeczywistości, przywleczonymi do naszych czasów w uszlachetnionych formach, z epoki kamienia łupanego.
PRAWDA WIARY
Każda religia, każda wiara i każda droga do Boga, to inna ścieżka prowadząca w to samo bagno
poniżenia, ciemnoty, zabobonu, magii i kołtuństwa.
UJRZEĆ BOGA
Boga można zobaczyć tylko przez końskie okulary.
Religia jest dla ludzi bez rozumu. Józef Piłsudski
Gdzie nie ma wiary, nie może zachodzić bluźnierstwo. Salman Rushdie
KOŚCIÓŁ KATOLICKI I JEGO PROPAGANDA CIERPIENIA
Piętnowanie, prześladowanie i odbieranie radości życia — a z drugiej strony uświęcanie i
propagowanie cierpienia i męczarni… jest najpodlejszą, najokrutniejszą i najbardziej antyludzką robotą w dziejach świata.
NIE NALEŻY PRZEŚLADOWAĆ LUDZI ZA POGLĄDY
— Zgoda, jednakże w naszych poglądach należy dostrzegać wyższość lub niższość, inteligencję lub
prymityw, dobro lub kryminogenność, szlachetność lub podłość. Zaś „szacunek dla innych poglądów” to wielka hipokryzja idealnie wpisana w światopogląd masowy.
WARTOŚCI CHRZEŚCIJAŃSKIE
Aby uczynić z cierpienia religię?! Łaskę?! Świętość?! I drogę zbawienia?!… Czyż nie jest to raczej
cel Szatana?!
O POKÓJ NA ŚWIECIE
Niechże się pojedna Bóg z Szatanem! Niech pierwszy wyciągnie do niego rękę! Niech pokój nastanie!
Niech idzie przykład z góry! Bo przecież jako w Niebie… tak i na Ziemi.
Mnie Bóg, w życiu moim, nigdy nie był potrzebny — od najwcześniejszego dzieciństwa, ani przez pięć
minut — byłem zawsze samowystarczalny. — Witold Gombrowicz
BÓG A PRAWA CZŁOWIEKA
Żaden Bóg nigdy nie dał człowiekowi prawa do wolności przekonań…
INTELIGENCJA BOGÓW
Rozwój światopoglądu człowieka następował mniej więcej równolegle z rozwojem inteligencji bogów. Do
pewnego jednak czasu… Gdy bogowie zatrzymali się w rozwoju (osiągając doskonałość absolutną), część mądrzejszych ludzi poczęła rozwijać się całkiem samodzielnie.
ZWĄTPIENIE
Osobnicy silnie wierzący nigdy nie poddają się zwątpieniu. Myśliciel zaś rodzi się przezzwątpienie
i ginie, kiedy wątpić przestaje.
GRZECH
Grzech jest występkiem wiernego przeciwko Bogu. Ateiści więc — nie grzeszą.
NIEKONSEKWENCJA JEZUSA
Jezus uczył ludzi, aby miłowali również swoich wrogów. Nie dał jednak przykładu — nie umiłował
Szatana — wroga swego.
„Prosty lud oszukiwany jest wymysłem wiary w Boga na swoje własne uciemiężenie”. Kazimierz
Łyszczyński, ścięty na rynku w Warszawie 30-III-1689 r. „za ateizm”. Napisał książkę „O Nieistnieniu Boga”.
BÓG JEST MIŁOŚCIĄ?
Jeśli Bóg jest miłością, to w jakim celu stworzył potężny ośrodek agresji w naszych ludzkich
mózgach? Bo chyba nie po to, abyśmy się wzajemnie miłowali?…
BÓG JEST NIERUCHOMY
Jeżeli Bóg jest wszędzie,w całym wszechświecie, to absolutnie nie może sięporuszać, ponieważ ruch
jest zmianą miejsca w przestrzeni. Gdyby Bóg zmienił miejsce w przestrzeni, to nie byłby obecny w miejscu poprzednim. Nie będąc zaś obecnym w jakimś miejscu, nie mógłby być wszędzie. A więc
będącwszędzie — jest absolutnie nieruchomy. Jeżeli Bóg jest wszędzie, to musi być absolutnie wszystkim.Będąc zaś wszystkim — jest wszechświatem?…
ESENCJA CHRZEŚCIJAŃSTWA – DROGA DONIKĄD
„Gdy ktoś uderzy cię w policzek, nadstaw mu drugi”. Gdy uderzy cię nożem, podaj mu siekierę. I
kochaj go, wroga swego, nim skonasz.
Chrześcijaństwo, jak dotychczas, było największym nieszczęściem ludzkości.
Nietzsche
W co motłoch bez dowodów uwierzył, — jakżebyśmy mogli to dowodami obalić?!
Nietzsche
PRZEZNACZENIE i GŁUPOTA
Jeżeli Bóg wszystko wie, to również wie, co będzie. Jeżeli zaś wie co będzie, to nie może być to
zmienione — co będzie. Jeżeli zaś nie może być zmieniona przyszłość, to Bóg nie ma żadnego wpływu na to co się stanie. Ani my… Oto słowo o absurdach „boskiego przeznaczenia”.
BOSKI PLAN
„Boski plan”? I epoka stosów!? I epoka pieców?!… Boski plan?… Boski?!…
BÓG NIC NIE WIE
Jeżeli Bóg wszystko wie, to: — niczego nie rozważa, niczego nie docieka i nic nie bada, nie
rozwiązuje żadnych problemów, żadnych zagadnień, nic nie planuje, nie ma żadnych zainteresowań, nad niczym się nie zastanawia, nie wyciąga wniosków, nie ma o czym myśleć, o niczym nie myśli. A więc —
nic nie wie.
O „NIEŚMIERTELNOŚCI” BOGÓW
Nawet ci bogowie, którzy już dawno pomarli, byli swego czasu… nieśmiertelni.
POKORA
Pokora? My, ateiści?… Przed kim? Po co?
Jest polskie przysłowie: „Pokorne cielę dwie matki ssie”. Prawda. A gdy dorośnie, dwa pługi ciągnąć
będzie. Pokornie…
MEMENTO MORI
Memento mori — powtarzał bogobojny mnich. Memento mori — groziła inkwizycja.
FANATYZM W POKORZE
W pokorze zawarty bywa najwyższy stopień fanatyzmu. Czyż nie dlatego, najbardziej pokorni przed
Bogiem, bywali najbardziej okrutni dla człowieka?
EWOLUCJA BOGÓW
Ewolucja jest prawem powszechnym: — nawet bogowie, w dawniejszych czasach, byli bardziej prymitywni
i barbarzyńscy. Przyczynek do ewolucji bogów.
„HUMANITARNE” METODY BOGA
Biblijny Bóg, chcąc sprawdzić wiarę Abrahama, kazał mu zabić swego syna Izaaka. Wynika stąd, że Bóg
nie wiedział jak silna jest wiara Abrahama. Gdyby Bóg był wszechwiedzący, to by wiedział, i nie wystawiał Abrahama na tak okrutne i barbarzyńskie próby. Wynika stąd, że Bóg nie jest
wszechwiedzący.
BÓG WSZYSTKO WIE
Jeżeli Bóg wie wszystko, to wiedział, wie i będzie wiedział cały czas jedno i to samo. Cały czas
absolutnie jedno i to samo: —wszystko! I tak całą wieczność!!!…
SIŁA DOWODU
Podczas gdy jeden naukowiec raz na zawsze udowodni jakąś naukową prawdę, zastępy kapłanów, przez
tysiące lat „udowadniają”prawdy wiary.
DLACZEGO JEST MASOWE ZWĄTPIENIE W WIARĘ?
Bo zbyt często to, w co kiedyś wierzono, w końcuzrozumiano. Bo zbyt często zjawiskom — dawniej
„nadprzyrodzonym” — odbierano ich „nadprzyrodzony” autorytet. I bezpowrotnie.
WOLNOŚĆ BOGA I SZATANA
Bóg, będąc miłością, nie jest zbyt wolny. Szatan cieszy się chyba większą wolnością — bo nie kocha.
Miłość jest także obowiązkiem.
„LOGIKA” WIARY
Choć Bóg jest wszędzie, to jednak nie można Go stwierdzić nigdzie…
Kościół Katolicki źle walczył z diabłami: pełno ich było… w Watykanie i urzędach „świętej”
inkwizycji.
ZEMSTA ATEISTÓW?
Kiedyś Bóg wyrzucił nas z raju. Dziś, my, odrzuciliśmy Boga.
ATEISTA i SZATAN
Różnica między Szatanem a ateistą: — Szatan jest wierzący…
NASZE NIESZCZĘSNE ERY
Przed naszą erą palono ludzi dla Boga. W naszej już, chrześcijańskiej („lepszej”) erze — palono
ludzi w imię Boga.
Klecha twierdzi, że „Boga odnajduje się w cierpieniu”. Ale czyż i Szatana nie odnajduje się w
cierpieniu?…
BÓG JEST JEDEN?
Ale który Bóg jest jeden? Jahwe jest ten jeden? Allach jest ten jeden? Manitou? Sziwa? Inti?
Pan?…
Bóg jest niewierzący! — Bo jeżeli wszystko wie?…
BOSKA LOGIKA
Bóg dał człowiekowi „wolną wolę” a potem zażądał, aby człowiek „zaparł się siebie” i wypełniał Jego
wolę…
Trudno udowodnić ludziom Boga. I Bogu trudno…
BÓG PONIŻA
Człowiek jest najbardziej poniżony przed Bogiem. I „nicość człowieka” i „proch człowieka” — też
tylko przed Bogiem…
KUSZENIE DO GRZECHU
Wydaje się, że Szatan, Lucyfer, diabły i złe duchy nie mają aż tak wiele do roboty: nie muszą
przecież „kusić do złego” genetycznych psychopatów, zboczeńców, ludzi mało inteligentnych z urodzenia, zwyrodnialców, chamów i kryminalistów, bo ci i tak — bez żadnego „kuszenia” — narobią masę zła,
tragedii, barbarzyństwa, nieszczęścia, makabry, biedy, zbrodni, nędzy i poniżenia ludzkiego życia.
BÓG I RZECZYWISTOŚĆ
Chociaż Bóg jest po stronie słabszych, to jednak silniejsi zwyciężają…
ŚWIATŁOŚĆ ŚWIATA
Od tej właśnie „światłości, która z nieba zstąpiła” zapaliła się… Biblioteka Aleksandryjska i
Biblioteka Komensky’ego w Polsce, w Lesznie.*
EUROPA POD PALCEM BOŻYM
Kto nie bał się wówczas Boga, bał się Jego policji. Było to wtedy, kiedy policja była
święta!
SZATAN JEST SZCZĘŚLIWSZY?
Dobry, litościwy Bóg widząc jak ludzkość cierpi — również cierpi. Szatan zaś, widząc cierpienia
ludzi — cieszy się. Wydaje się, że Szatan ma więcej powodów do radości niż Bóg. Czyżby więc Szatan był szczęśliwszy?…
„CIERPIENIE JEST ŁASKĄ U BOGA”
Natomiast u Szatana cierpienie jest celem. Czyżby więc razem pracowali?…
SODOMA i GOMORA
Kiedyś, za rozwiązłość, Bóg zniszczył Sodomę i Gomorę. Obecnie zaś jest milion razy większa
rozwiązłość… i co? Czyżby Bóg się przyzwyczaił?…
OGROM ZŁA i NIESZCZĘŚCIA NA ZIEMI
Szatan, Lucyfer, diabły i złe duchy muszą być nieprawdopodobnie wręcz wydajni w swej nikczemnej
robocie. Czyżby pracowali z poświęceniem?…
Prawie każda modlitwa jest formą żebrania.
Modlitwa jest stuprocentowym aktem magicznym.
(…) ateizm bowiem, jako jeden z podstawowych problemów ludzkości, jest bardzo złożony. Prymas
Polski, kard. J. Glemp, Warszawa, VII-1984 r.
Religijność jest jednym z podstawowych problemów ludzkości. Jerzy Kijewski
Wiara wypływa także z niewiedzy, z braku podstawowych wiadomości i wniosków płynących z
rzeczywistości, która wyraźnie mówi nam, że „Boga” nie ma.
KOŁO BYŁO TRUDNIEJSZE
Boga wymyślono tysiące lat wcześniej, zanim nasi prymitywni przodkowie wymyślili koło
transportowe.
ŚWIĘTA INKWIZYCJA
Święta?! A więc niechybnie i w niebie jest policja!
„JEDEN PASTERZ I JEDNA OWCZARNIA”
— I niechybnie… jednomyślenie.
BÓG W OŚWIĘCIMIU
Oświęcim jest miejscem, po którym wielu ludzi przekonało się jak Wszechmocny Bóg kocha ludzi.
Szczególnie dzieci… W Oświęcimiu Bóg poniżył człowieka. Palcem w bucie nie kiwnął, aby modlącym się do Niego i wchodzącym do komór gazowych dzieciom jakoś pomóc… I tylko patrzył się… godzinami,
dniami, tygodniami, miesiącami i latami… I wąchał dym z komina. Jeśli Bóg ponosi odpowiedzialność za Oświęcim, to jest zbrodniarzem. Jeśli nie — to cóż takiego wielkiego On
znaczy?…
POZNAĆ BOGA
I nam, ewolucjonistom i ateistom dane jest poznać „Boga”… Tam dopiero, w Auschwitz, w Oświęcimiu,
stojąc przed piecami i komorami gazowymi poznajemy „Jego mądrość”, „dobroć”, „wszechmoc” i „miłość nieskończoną”…
BÓG JEST MIŁOŚCIĄ?
Tak… Szczególnie ten, który siedział na kominie pieców krematoryjnych w Auschwitz. I wąchał dym z
komina…
EWOLUCJA ROZUMU
Dla większości ludzi, wiele zjawisk w dalszym ciągu ma charakter „nadprzyrodzony”. Im bliżej epoki
kamienia łupanego, tym liczba „zjawisk nadprzyrodzonych” wzrasta. Dzisiaj, dla nas, ateistów i ewolucjonistów, NIC nie jest „nadprzyrodzone”. Wszystkie zjawiska należy wyjaśniać przyczynami
naturalnymi.
RELIGIA BAZĄ CIEMNOTY
Czy jest choćby jeden na świecie jasnowidz, wróżbita, zaklinacz, różdżkarz, zamawiacz chorób,
uzdrawiacz, znachor, czarownik, astrolog, który by nie był religijny?… Który byłby ateistą?…
SZATAN JAKO OSTOJA WOLNOŚCI i PLURALIZMU W ŚWIECIE
Gdyby nie Szatan, to dopiero byłby totalitaryzm! Po wieki wieków jeden pasterz, jedna owczarnia i…
jedno-myślenie!
PROPAGANDA UBÓSTWA
Kościół katolicki zawsze zaleca ubóstwo. Naucza, aby ludzie nie posiadali skarbów „doczesnych”,
szczególnie jednak skarbu własnych, niezależnych poglądów. Ubóstwo rozumowania — jest tu najgorliwiej zalecane.
INKWIZYCJA i HITLEROWCY
Stokroć lepsza hitlerowska komora gazowa, niż byłe tortury Kościoła
katolickiego.
JAK KOŚCIÓŁ ZWALCZAŁ ZŁO MIŁOŚCIĄ
Kościół katolicki głosi, że „zło trzeba zwalczać miłością”. Jednak w przypadkach, gdy nawet
największa miłość nie pomagała… stosowano tortury.
GODNOŚĆ MYŚLICIELA
Być krytycznym. Choćby był „jeden pasterz i jedna owczarnia”.
SMUTNY RAJ
W niebie, czy w raju, nie może być szczęśliwości i radości, gdyż widząc przecież, co się dzieje na
Ziemi — muszą być smutni…
SZCZYTY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ MIŁOŚCI BLIŹNIEGO
Gdzie chrześcijańska miłość leczyła świat z nienawiści — tam nienawiść jej w końcu
pomagała…
PODSTAWA WŁADZY BOGA
Trzyosobowy katolicki Bóg utrzymywał się 1300 lat przy absolutnej władzy w Europie nie tylko dzięki
„duszpasterstwu” swoich kapłanów, lecz głównie dzięki swojej policji.
NIE ZABIJAJ
A na straży tego przykazania stali zbrodniarze z Watykanu i Świętej Inkwizycji przez 1300
lat…
CIERPIENIE NA ZIEMI
Może dlatego jest tak wiele cierpienia na Ziemi, że „cierpienie jest łaską u
Boga”?…
JAKOŚĆ DUSZY
Jeśli dusza istnieje, to muszą być dusze lepsze i gorsze, szlachetne i prymitywne, upośledzone i
zdrowe, brzydkie i piękne, mądrzejsze i głupsze. Bo czy kołtun lub prymityw może mieć inteligentną duszę? A cham — duszę szlachetną?…
„JEDEN PASTERZ I JEDNA OWCZARNIA”
— Oto szczyt totalitaryzmu!
ZAKON KAMEDUŁÓW
Potężne bywa dążenie do wiedzy. I potężne też bywa (katolickie) dążenie do
niewiedzy…
SKUTECZNOŚĆ MODLITWY
Każdy człowiek modli się z takim samym skutkiem jak dzieci, które modliły się wchodząc do komór
gazowych.
Wszyscy bogowie są diabła warci.
Każdy normalny ateista jest antyklerykałem!
Każdy duchowny jest czarownikiem. Na przykład „odpuszczanie komuś grzechów” jest stuprocentowym
aktem magicznym.
Nepalczycy w Himalajach są wiele mądrzejsi od katolików. Otóż swoje modlitwy do Boga mają napisane
drobnym maczkiem na grubych wałkach, które znajdują się przed świątyniami. Wierny Nepalczyk zakręci kilka razy takim wałkiem i ma od razu 5 tysięcy modlitw zaliczonych u Boga, podczas kiedy katolik,
żeby zaliczyć u Boga 5 tysięcy modlitw — musi poświęcić na to wiele czasu!
TAJEMNICA WIARY
Wytrwałość w kołtuństwie — czyni człowieka miłym w oczach Boga.
KOŁTUŃSTWO
Specyficzne funkcjonowanie określonych obszarów kory mózgowej, występujące najczęściej u
katolickich oszołomów.
Jeśli Jezus był synem nieżonatego przecież Boga — to był nieślubnym dzieckiem.
Niewiara i ateizm są naturalnymi stanami świadomości. Także religiność i wiara są naturalnymi
stanami świadomości, tylko że nienormalnym — atawistycznym. Podobnie jak człowiek urodzony z ogonem — jest naturalnym, lecz nienormalnym, atawistycznym, tworem.
Antyludzkie kołtuństwo „prymasa tysiąclecia” —„Im więcej jest w nas cierpienia, tym bliższy jest
Bóg.” Stefan kardynał Wyszyński.
A więc pamiętajmy: im więcej jest w nas szczęścia i radości życia, tym bardziej oddalamy się od tego zatraconego Boga!
Uwarunkowania cudów. Nauka np. nigdy nie dokona cudu, ponieważ warunkiem każdego cudu jest
kołtuństwo.
Bóg, który byłby miłością — nie żyje. Już dawno serce pękło mu z rozpaczy…
„Cierpienie jest łaską u Boga”. — Czyżby więc radość była łaską Szatana?
Nawet jeśli Bóg istnieje — to tym bardziej należy Go tępić.
WROGOWIE
Największym wrogiem Boga jest inny Bóg.
Czy bóg jest wszędzie? — Nie. Bóg znajduje się wyłącznie w sieci neuronowej kory mózgowej człowieka
z defektem magii. Diabeł też.
Wiara jako argument może służyć do uzasadnienia czegokolwiek. I służy. I dlatego właśnie jest
słabym argumentem.
POCHODZENIE PRAWDY
Prawda z błędu powstaje. Kto więc błędu nie szuka, i prawdy nie znajdzie.
Ciemnocie łatwiej uwierzyć w to, co nieistnieje, niż w to, co istnieje, ponieważ do tego pierwszego
nie potrzeba ani rozumu ani dowodów. Błogosławieni, którzy nie uwierzyli — a zrozumieli.
ZŁE OSWIETLENIE
Boska światłość zbytnio oślepia i zbytnio zaślepia.
Boga tak samo trudno jest udowodnić jak… krasnoludka.
Nie pomogą żadne modły, kiedy człek z natury podły.
REWOLUCJA FRANCUSKA
Gdyby nie Rewolucja Francuska, to funkcjonariusze Kościoła katolickiego wypisywaliby dzisiaj, na
ulicach Europy, mandaty za brak krzyżyka na szyi.
Założenie nihilizmu chrześcijańskiego głosi, że życie jest złem. Jan Stachniuk
BÓG i HITLER
To prawda, że Pan Bóg w końcu ukarał Hitlera. Czy jednak nie zbyt późno?…
Gdzie wiara się kończy, tam zaczynają się światopoglądy wyższe, inteligentniejsze,
postmagiczne.
HITLER W NIEBIE
Hitler, Himmler i Goebbels (katolicy) nie zostali do dziś ekskomunikowani. Podobno dlatego, że
podpisali z Watykanem konkordat. A więc nie jest wykluczone, że dusze tych panów mogą być również zbawione. Katolicy zatem, mogą mieć w niebie całkiem ładne towarzystwo…
„NIEPOKALANE POCZĘCIE”?
A czy nasze jest „pokalane”? Czy stosunek płciowy jest pokalaniem? Dlaczego? Czy ktoś tu nie
zwariował?!
KATOLICKIE ŚREDNIOWIECZE
Kiedy było średniowiecze? Było to wtedy, kiedy dumę, godność i „wyprostowaną” postawę człowieka,
jego odwagę, rozum, własne zdanie, niezależny osąd wartości — nazywano „pychą”.
Kiedy było średniowiecze? Było to wtedy, kiedy człowieka nazywano prochem, pyłem, brudem, marnością, kałem, grzechem i nicością…
Było to wtedy, kiedy człowiek był pokutą, postem, niegodnością, pokorą i winą… I bólem, cierpieniem, smutkiem i nieszczęściem…
KONTAKT Z DUCHAMI
Niezbędnym warunkiem kontaktu z duchami, jest silna wiara. W pierdoły…
SZCZĘŚCIE, DOBRO i CHRZEŚCIJAŃSKA GŁUPOTA
Chrześcijaństwo głosi, że szczęśliwy człowiek jest zawsze dobrym człowiekiem. Tymczasem jest wielu
ludzi szczęśliwych, którzy nie są wcale dobrzy, którzy bywają źli, podli, potworni, niegodni życia.
W wielkim zwycięstwie postkomunistów w Polsce (wybory prezydenckie, listopad 1995), pozytywne było
przede wszystkim to, że zadało ono klęskę politycznym formacjom religijnym i środowiskom fundamentalistycznym, które dążyły do odbudowy średniowiecznych struktur państwa mistyczno- magiczno-
wyznaniowego i państwowego usankcjonowania kultu pokrwawionych, zapłakanych, smutnych i ponurych bóstw katolickich.
BÓG I DOBRE GENY
Bóg nie jest potrzebny aby człowiek nie upadlał się, nie kradł, nie zabijał, by był dobry, twórczy,
szlachetny, pełen miłości, dostojny, dzielny i wspaniały. Do tego wszystkiego potrzebne są dobre geny, dobre urodzenie, szlachetna wrodzona natura. Bóg był nam potrzebny w epoce kamienia łupanego,
gładzonego, w epoce brązu i żelaza, kiedy nie byliśmy w stanie inaczej interpretować rzeczywistości jak tylko w kategoriach magicznych. Obecnie, Bóg nie jest nam już do niczego
potrzebny.
Odwaga myślenia polega nie na wierze, lecz na suwerennej, niezależnej od propagandy kapłanów
analizie wątpliwości.
Wrodzone, atawistyczne uczucia magiczno-religijne wypaczają procesy myślowe człowieka. Ateista
przewyższa światopoglądem człowieka wierzącego, który w kwestiach światopoglądowych nie ma nic do powiedzenia oprócz absurdów.
JAK ZERWAŁEM Z BOGIEM
Ja zerwałem z „bogiem” nagle, kiedy jako 10-letnie dziecko przeczytałem w gazecie, że gdzieś w
Indiach wąż pyton pożarł dziecko-niemowlę, które na czworakach poszło do ogrodu. Wieśniacy znaleźli węża, otworzyli mu brzuch, ale dziecko już nie żyło i było częściowo strawione. Tak było napisane.
Poszedłem na podwórko i rozmyślałem: że przecież to straszne zdarzenie widział tylko Bóg, który wszystko widzi, który jest miłością, kocha dzieci i jest Wszechmocny! To dlaczego nie wysłał jakiegoś
Anioła, aby odpędził węża, tylko przyglądał się cały czas jak ten wąż pożera dziecko — i nic nie zrobił!!!
Po kilkunastu minutach doszedłem do wniosku, że to jest zupełnie głupie, żeby taki Bóg w ogóle istniał! Nie pomógł dziecku — bo go po prostu nie ma!!! To stało się dla mnie, w jednej chwili, jasne
jak słońce! I już nigdy nie ciągnęło mnie z powrotem do religii, tylko szydziłem, chyba przez tydzień, z religii przed przerażonymi dziećmi mówiąc np.:
— „Proszę cię Boże zabij mnie piorunem w tej chwili!” — Podnosiłem ręce i wzrok do góry i przemawiałem „wielkim głosem” — „Zabij mnie Boże! Naprawdę chcę umrzeć! I chcę iść do piekła na całą
wieczność!!! No, zabij mnie, zabij mnie w tej chwili! No proszę!!!” — i śmiałem się jak szatan!!!
Dzieci — autentycznie przerażone — były przekonane, że za chwilę Pan Bóg mnie zabije!
Ja natomiast wiedziałem doskonale, że nawet gdyby Bóg istniał, to by mi nic nie zrobił za takie błazeństwa, skoro nic nie zrobił Hitlerowi przez całą wojnę, za prawdziwe i olbrzymie zbrodnie! I tak
oto samotnie, z całkowicie własnych przemyśleń, w wieku 10 lat, stałem się zupełnym ateistą.
JEZUS GŁOSIŁ BZDURY
Oto spróbuję opisać fikcję „kochania swego wroga”. Otóż nikt normalny nie jest w stanie kochać
swojego wroga — prawdziwego wroga. A oto przykład:
Wyobraźmy sobie, że do pewnej chrześcijańskiej wioski przyjeżdzają prawdziwi najeźdźcy i wycinają miejscową ludność w pień. Obrazek raczej typowy dla naszej kochanej cywilizacji.
Oto najeźdźcy otaczają pewną chałupę i wywlekają całą 4-osobową rodzinę. Wpierw, na oczach matki, zabijają mieczami jej męża, potem 10-letniego synka, a następnie 7-letnią córeczkę.
Matka podbiega do najeźdźców z radością w oczach i krzyczy:
— Kocham was!
— Dlaczego? — Pyta zdziwiony watażka.
— Bo jesteście moimi wrogami! — Mówi kobieta z radością!
— No i co z tego?! — Mówi osłupiały watażka.
— Mój Bóg kazał nam miłować swoich wrogów i dlatego was kocham! Wejdźcie, proszę do mojej chaty i ugośćcie się, dam wam chleba z masłem i dobrego wina!
— To wybaczasz nam tę zbrodnię na twoim mężu i dzieciach?
— Och, wybaczam wam z radością w sercu, bo mój Bóg kazał nam wybaczać nawet naszym wrogom!
I teraz powstaje pytam: czy takie zachowanie człowieka jest w ogóle możliwe? Oczywiście, że nie. Czy zdarzyło się choć raz takie zachowanie człowieka na naszej planecie? Oczywiście, że nie. A więc
Jezus głosił bzdury, ponieważ wymagał od ludzi rzeczy absolutnie niemożliwych.
BÓG MIŁUJE SZATANA
Myśliciel wie, skąd tyle zła na świecie: — z pewnością Bóg pierwszy umiłował Szatana — wroga
swego…
MIŁUJ BLIŹNIEGO JAK SIEBIE SAMEGO
Przykazanie „miłości bliźniego” — to szczyt głupoty w ludzkich dziejach! To prawda, że ludzie żyją
wbrew „10 przykazaniom bożym” — nie dlatego jednak, że są źli, lecz dlatego, że „przykazania boże” są niemądre i irracjonalne:
1. miłuj bliźniego jak siebie samego.
A jeżeli ten bliźni jest psychopatą-zbrodniarzem, sadystą o kulturze i mentalności kapo, pozbawionym uczuć wyższych potworem i kanalią, — to ja mam taką ludzką kreaturę kochać jak siebie? — Przecież
to absurdalne! Widzimy tu wyraźnie, że Jezus nie był zbyt mądry!
Postulat „miłości bliźniego” — to szczyt głupoty w ludzkich dziejach!
Ludzie normalni i szlachetni powinni miłować normalnych i szlachetnych — a wszelką podłą kanalię omijać długim łukiem.
2. Czcij ojca swego i matkę swoją.
A jeżeli ojciec lub matka znęca się nad swoim dzieckiem, katuje go, głodzi, przypala dziecko papierosami, wiesza do góry nogami, torturuje go całymi miesiącami — to dziecko ma takiego ojca lub matkę
czcić? — Przecież to absurdalne!
3. Kochać swego wroga? — Przecież to głupie i niemożliwe!
Te wszystkie przykazania „boże” i nauki pana Chrystusa są absurdalne i nienormalne!
Chrześcijanin: Co w tym złego, że Jezus namawia do rzeczy niemożliwych. Co złego w tym, że ktoś namawia do wzajemnej miłości i szacunku?
J. Kijewski: to jest w tym złego, że pewna część ludzkości nie zasługuje ani na miłość ani na szacunek. Mam na myśli część tej psychopatycznej ludzkości, tej złej, chamskiej, kryminalnej i podłej
ludzkości. Gadanie, że wszyscy ludzie zasługują na miłość i na szacunek jest złe i niemoralne. Jezus głosił nienormalny, magiczny i głęboko wypaczony obraz rzeczywistości.
Jeżeli Bóg pragnie zlikwidować zło, ale nie potrafi,/
Albo potrafi, ale nie chce,/
Albo ani nie potrafi, ani nie chce,/
Albo wreszcie potrafi i chce./
Jeżeli pragnie, ale nie potrafi / To nie jest wszechmocny./
Jeżeli potrafi, ale nie chce, / To nie jest dobry./
Jeżeli ani nie potrafi, ani nie chce, / To nie jest wszechmocny, ani dobry./
Jeżeli jednak potrafi zlikwidować zło i chce, / To dlaczego zło istnieje?/
Epikur (341-270 p.n.e.)
W walce o supremację ideologiczno-światopoglądową prędzej czy później zwycięży światopogląd
naukowy, ustalający raz na zawsze wyższość ewolucjonistycznej, ateistycznej, socjobiologicznej, naukowej koncepcji świata. Dalszy, naukowy rozwój światopoglądu i interpretacji rzeczywistości może
przebiegać wyłącznie w ateistycznym wymiarze.
EUTANAZJA
Eutanazja jest dobrem, ponieważ przynosi skrócenie długiej agonii w męczarniach. Dla katolików zaś
eutanazja jest złem, ponieważ „cierpienie jest łaską u Boga”. Lepiej jednak umrzeć godnie, niż otrzymać od Boga „łaskę”… męczarni.
POCHWAŁA EUTANAZJI
Kościół katolicki nie tylko przeszkadza żyć godnie, ale i umierać godnie.
POLSCY MASONI ZNOSZĄ TORTURY
W 1775 r. w powiecie ostrzeszowskim, w ziemi wieluńskiej, we wsi Doruchów (pod Poznaniem) spalono żywcem 14 kobiet pod zarzutem „czarownictwa”. Przed śmiercią te nieszczęsne wieśniaczki były okrutnie
torturowane i związane trzymane w beczkach.
Na wieść o tym katolickim barbarzyństwie rok później król Polski Stanisław August Poniatowski zażądał uchwalenia przez Sejm ustawy o zniesieniu tortur i kary śmierci za „czary”. Oba wnioski projektu
królewskiego przeszły jednomyślnie. Należy tu podkreślić, że król Polski, Stanisław August Poniatowski nie był katolikiem, był masonem, którego psychika nie była, na szczęście, obciążona „wartościami
chrześcijańskimi”.
A więc nie na wniosek Kościoła katolickiego z jego super moralnością i „wartościami chrześcijańskimi” zniesiono w Polsce tortury — lecz wbrew Kościołowi i jego barbarzyńskim, okrutnym i nieludzkim
prawom. Kościołowi katolickiemu, który stoi na straży „wartości chrześcijańskich” i „najszczytniejszej moralności” w dziejach świata, nigdy nie przyszło jakoś do głowy, aby w końcu znieść ustanowione
przez siebie torturowanie, inkwizycję i palenie żywcem milionów Bogu ducha winnych ludzi przez długie wieki. Dopiero ta „przeklęta” reformacja, protestanci, masoni, libertyni, oświecenie i wszyscy
inni „heretycy”, bezbożnicy i ateiści urwali tej katolickiej hydrze najbardziej krwi żądny łeb.
KASTRACJA „KU CHWALE BOŻEJ”
Od Ojca Świętego, papieża Sykstusa V (1585-1590) „wartości chrześcijańskie” Kościoła katolickiego ukazały światu swe kolejne, cudowne, moralne oblicze, zezwalając na kastrowanie małych chłopców,
przeznaczonych do śpiewania w chórach hierarchów Kościoła… „ku chwale bożej”, jako że… „kastracja, która służy świętym celom, jest zgodna z prawem naturalnym”. Dopiero Leon XIII (zmarły w 1903 r.)
zabronił tego barbarzyństwa. W 1920 r. po raz ostatni można było zobaczyć i posłuchać w Watykanie tych nieszczęsnych ludzi, którzy „na chwałę Boga” łechtali „subtelne” gusta swoich
oprawców.
MARSZAŁEK JÓZEF PIŁSUDSKI NAWRÓCONY PO ŚMIERCI
Na str. 26 książki profesora Wacława Jędrzejewicza pt. Kronika Józefa Piłsudskiego czytamy ateistyczną deklarację Marszałka zapisaną w dzienniku jego brata Bronisława: „Religia jest dla ludzi bez
rozumu”.
Umierając — według tejże książki — Józef Piłsudski nie przyjął księdza, ani też żadnych „sakramentów” religijnych. „Sakramentów” udzielono jednak Marszałkowi — wbrew jego woli — kiedy był już
nieprzytomny. Natychmiast po śmierci, księża błyskawicznie „nawrócili na katolicyzm” Marszałka przytwierdzając mu do rąk obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. I tak „udekorowane” zwłoki Józefa
Piłsudskiego pokazano natychmiast zgromadzonemu ludowi. Takim oto błazeńskim horrorem kler podniósł sobie wśród ludu autorytet. A lud?…
Lud zaś, jak wiemy, może być ciemny, byle był pobożny…
ZWYCIĘSTWO DOBRA NAD ZŁEM
Pewnego razu, kiedy lew Łagodne Wejrzenie już podrósł, zapytał swego ojca:
— Co to jest Zło?
— Zło jest w nas samych. — rzekł stary lew i spojrzał znacząco na wpół zjedzoną już przez nich młodą antylopę.
— A czy można wykorzenić z siebie Zło? — spytał syn Łagodne Wejrzenie.
— Spróbuj. — odrzekł stary ojciec pogardliwie, zlizując ciepłą krew, która zabrudziła mu zbytnio łapę.
Opuścił więc Łagodne Wejrzenie swoje lwie stado na zawsze i poszedł w świat. Jadł trawę i chwasty i dobrze mu się działo. Swoje żony i potomstwo wychowywał w duchu Dobra, opowiadając często o swych
barbarzyńskich przodkach.
Po wielu, wielu latach, gdy lew Łagodne Wejrzenie już nie żył, dalekim jego potomkom zanikły zupełnie kły a pazury na łapach zamieniły się w kopyta. Na łbach zaś, powyrastały długie uszy. Pewnego
dnia, gdy na pustyni pojawili się Polacy, najstarszy przedstawiciel dawnych lwów opowiedział im całą historię swego rodu: o tym, jak wykorzenili z siebie Zło. Polacy wysłuchali całej historii i
powiedzieli, że oni są osły. Po czym załadowali im wszystko, co mieli, na grzbiety i popędzili w dal. Od tego to czasu Polacy zwykli mawiać: „dobry i głupi…”.
ZWYCIĘSTWO MIŁOŚCI NA ŚWIECIE
Tak uczył stary Kozioł swojego młodego syna Koziołka: „Miłuj lwa, wroga naszego. Zło, Dobrem zwyciężaj. Bo tylko tak oto, Powszechna Miłość na świecie zapanuje.
I poszedł Koziołek do lwa. A serce jego wypełnione było miłością do wroga swego. Oto ufny w słowa dobrego ojca, szedł z misją szerzenia Miłości w świecie.
…I nie powrócił. A kości jego obgryzły hieny, sępy i szakale.
Po wielu latach, stare kozły uznały rozszarpanego Koziołka za męczennika świętej sprawy Miłości. Uznano go za świętego. Ogłoszono Wielkie Zwycięstwo Miłości. Zwycięstwo Dobra nad Złem. Triumf
najszczytniejszej postawy moralnej wszechczasów.
I tak oto „zwyciężyła” sprawa Miłości w świecie…
GRZECH GNIEWU
I rzekł Stwórca: „Oto wmontuję w ludzkie mózgi silny ośrodek agresji, a gniew ich, złość i porywczość niechaj będą grzechem. I będzie wiedział człowiek na Ziemi, że jest słabością i niedoskonałością.
A pycha jego będzie złamana”.
I stało się tak, że od tego czasu człowiek zrobił się zły. I co zbudował to zburzył, a co ukochał, to znienawidził. I bił się brat z bratem i naród z narodem.
Cierpiał wtedy człowiek bardzo, że gniewem swym obraża Pana, Boga swego. I modlił się żarliwie i pokutował, a wielkie wyrzuty sumienia targały jego duszę…
STWORZENIE ŚWIATA
Student wiele myślał. W końcu poszedł do Mistrzu i spytał: — Dlaczego zwierzęcość cierpi, dlaczego jest nieszczęśliwa, dlaczego jak my, nie potrafi latać, cieszyć się wolnością i żyć w radości i
pokoju?
— Tak, to prawda — rzekł Mistrzu — że zwierzęta nie są wolne, szczęśliwe i dlatego też nie potrafią latać. To prawda, że wiele cierpią, nienawidzą się wzajemnie i żyją w trudzie. A dlaczego? Dlatego,
że wiary nie mają i żyją w grzechu.
— Co to jest wiara? — spytał Student.
— Wiara — rzekł Mistrzu — to jest takie coś, dzięki czemu każde zwierzę może być zbawione, czyli szczęśliwe, wolne i umiejące latać — jak my. Gdyby zwierzęta miały wiarę, nie pożerałyby się wzajemnie
i nie mordowały — byłyby wolne.
— To znaczy, gdyby na przykład wilk, pająk czy wąż, miały wiarę, nie mordowałyby wówczas swoich bliźnich i nie pożerałyby innych w okrutny sposób?
— Tak. — odrzekł Mistrzu — Nikt nikogo by wówczas nie krzywdził. Wszyscy by się wzajemnie miłowali.
— A czym by się żywił wilk, pająk, wąż czy człowiek?
— Nic by nie jedli — odrzekł Mistrzu — ale jako wolne duchy żyłyby w szczęściu i miłości.
— I latać by potrafiły?
— Tak.
— Wszystkie?
— Wszystkie.
— I krokodyl, i wilk, i słoń, i człowiek?
— Tak. Wszystkie. Bo kto ma wiarę, ten wszystko może.
— A dlaczego nie mają wiary? — zapytał Student?
— Bo żyją w grzechu.
— A co to jest grzech?
— Grzech jest przeciwieństwem miłości. To przez grzech jest tyle cierpienia na Ziemi.
— A dlaczego żyją w grzechu?
— Bo nie miłują się wzajemnie. Wszystkie zwierzęta muszą zrozumieć, że powinny się wzajemnie miłować. Gdy będą się miłować, będą latać, będą szczęśliwe i wolne — jak my.
— To znaczy, że kot powinien umiłować myszy i szczury, wilk umiłować owce, pająk — muchy, a człowiek świnie, krowy i kury, aby nie robić sobie więcej krzywdy i nie mordować się.
— Tak. Kiedy będą się miłować, będą zbawieni.
— Więc dlatego żyją w grzechu, bo nie miłują się wzajemnie?
— Tak.
— A dlaczego nie miłują się wzajemnie?
— Bo nie rozumieją. Nie rozumieją, że tylko wówczas, gdy będą miłować bliźniego swego — będą zbawieni.
— A dlaczego nie rozumieją?
— Bo wiary nie mają.
— A więc dlatego nie mają wiary, bo żyją w grzechu; w grzechu zaś żyją, bo się nie miłują; nie miłują się, bo nie rozumieją; nie rozumieją zaś, bo nie mają wiary?
— Tak.
— Więc jak ich zbawić?
— Muszą uwierzyć. Gdy uwierzą, będą zbawieni.
— Więc gdy uwierzą, zdobędą wiarę?
— Tak.
— Powiedz mi Mistrzu, dlaczego tak się dzieje?
Na początku Ziemia była pusta — rzekł Mistrzu. — Stworzył więc Gób komara, węża, krokodyla, człowieka, kurę i hienę, i rzekł: „Rozmnażajcie się i radujcie się i bądźcie szczęśliwi — daję wam bowiem
życie”.
Ale radość życia szybko się skończyła. Pierwszy zaatakował komar. Ukłuł człowieka i pił jego krew. Człowieka zabolało, zdjął go gniew i zabił komara. Potem człowiek ukręcił łeb kurze i zjadł ją. A
gdy się upił, krokodyl, hiena i wąż pożarły człowieka. Potem krokodyl pożarł węża. I został już tylko krokodyl i hiena. Ale hiena żyła dłużej, i gdy zdechł krokodyl — pożarła go. Ale i ona nie
cieszyła się długo życiem, pożyła jeszcze trochę i zdechła z głodu w męczarniach.
I rzekł wtedy Gób: — „Stworzyłem życie, aby żyło i miało radość, ale życie chce cierpieć — niech więc cierpi wiele. Może kiedyś zrozumie, że radość jest lepsza od cierpienia”.
I stworzył Gób wiele form życia. I stworzył je tak, aby bardzo cierpiały. Tak więc przez upadek pierwszych form życia, wszystko co teraz żyje musi cierpieć.
I CIESZY SIĘ PAN BÓG…
Patrzy Pan Bóg jak antylopa pije wodę z Nilu. A tu nagle wyskakuje z wody krokodyl i pożera antylopę.
I cieszy się Pan Bóg: „Oto stworzyłem zwierzęta tak, aby się wzajemnie pożerały, bo to jest miłe dla moich oczu”.
Patrzy Pan Bóg jak leci gołąbek. Aż tu nagle chwyta gołąbka w pazury sokół, opada z ofiarą na ziemię i je ciepłe i drgające w konwulsjach ciało gołąbka. I cieszy się Pan Bóg: „Oto stworzyłem ptaki
niebieskie tak, aby się wzajemnie pożerały, bo to jest miłe dla moich oczu”.
Patrzy Pan Bóg jak człowiek zabija człowieka. I cieszy się Pan Bóg: „Oto stworzyłem ludzi tak, aby się wzajemnie zabijali, bo to jest miłe dla moich oczu. Wmontowałem w ludzkie mózgi silny ośrodek
agresji po to, aby zabijali się na wieki”.
I cieszy się Pan Bóg, i widzi że to, co stworzył jest dobre i miłe dla oczu Jego…
PROCES PRZECIWKO BOGU
Jeżeli Bóg z premedytacją przeprowadził eksterminację ludzkości — zabijając wodami potopu — to można by to określić jako pierwszą zbrodnię ludobójstwa w dziejach. Jeśli Bóg zabił ludzkość wodami
potopu, to jest zbrodniarzem. Zaś zbrodnie przeciwko ludzkości nie ulegają przedawnieniu. A więc należy wytoczyć Bogu proces o popełnienie zbrodni ludobójstwa i skazać Go na śmierć. Choćby zaocznie,
ponieważ ten zbrodniarz skutecznie ukrywa się przed ludźmi. A więc, jako pierwszy człowiek na Ziemi występuję z wnioskiem o zgłoszenie do Międzynarodowego Trybunału w Hadze d/s Zbrodni Ludobójstwa o
wytoczenie procesu obywatelowi wszechświata Panu Bogu:
Kwestionariusz:
imię — Pan
nazwisko — Bóg
czas urodzenia — brak danych, bliżej niesprecyzowany „początek”
miejsce urodzenia — nieznane
zajęcie — wolny zawód, twórca/stwórca
znaki szczególne — długa, biała broda. Nigdy się nie uśmiecha
pseudonimy — Wszechmogący, Wszechmocny, Nieśmiertelny
stan cywilny — kawaler
dzieci — jedno nieślubne dziecko, syn Jezus Chrystus
Dane o dziecku:
Imię — Jezus
Nazwisko — Chrystus
Urodzony — Betlejem rok 0
Imię matki — Matka Boska Częstochowska
Imię ojca — Pan Bóg
Zawód — stolarz
Zajęcie — uzdrawiacz chorób, znachor
Znaki szczególne — brak.
AKT OSKARŻENIA:
Otóż obywatel Wszechświata — Pan Bóg, popełnił zbrodnię ludobójstwa zabijając prawie całą ludzkość wodami potopu w niesprecyzowanym bliżej czasie. Nadmieniam, że oskarżony przyznał się sam do wyżej
wymienionej zbrodni w tzw. Piśmie Świętym, które podyktował osobiście swoim prorokom.
Dla oskarżonego żądam kary śmierci. Uważam ponadto, że wobec oskarżonego powinno się wystosować list gończy, ponieważ oskarżony, od tysięcy lat, ukrywa się przed wymiarem sprawiedliwości! Nadmieniam,
że oskarżony jest wyjątkowo niebezpiecznym przestępcą, a w swej arogancji posuwa się w wymienionym wyżej Piśmie Świętym, że ponownie wymorduje ludzkość.
Zwracam szczególną uwagę na fakt, że nieślubny syn obywatela wszechświata, Pana Boga, nie był wiele lepszy od ojca i również groził światu unicestwieniem w wyżej wymienionej księdze znanej również
pod nazwą Biblia. Osobnik ten podawał się za proroka i zwodził ludzi obiecując im tzw. „życie wieczne”. Dobrał sobie 12 niepracujących łotrów, którzy wszędzie z nim chodzili i z niewiadomych źródeł
czerpali pieniądze na swoją aspołeczną działalność. Otóż rzeczony Chrystus opanowawszy sztuczkę chodzenia po wodzie, bił ludzi batem, wyzywał od psów, wrzucał świnie w przepaść, przechodził
nielegalnie przez ściany i podżegał do wojny. Jednakże przynajmniej jego dosięgnął wymiar sprawiedliwości i został powieszony i przybity do drzewa.
Podpisano — Jerzy Kijewski /podpis nieczytelny/
NOWOROCZNA KARTKA DO BOGA
Czy zakochałeś się kiedyś? Czy byłeś zazdrosny?… Szalony?… Czy rozpaczałeś po „jej” utracie?… A jeśli nie? To jak możesz zrozumieć serce człowieka?
Czy potrafisz żartować? Śmiać się? Zrobić głupstwo? Zatańczyć?… Ty? — taki poważny? A jeśli nie? To jak możesz zrozumieć beztroskę człowieka?
Czy wstydziłeś się kiedyś? Przepraszałeś? Czy czułeś się nieśmiały choć raz? Ty? — Nieomylny? Nie?… Więc jakże możesz zrozumieć niepewność człowieka?
Czy pomyliłeś się kiedykolwiek? Zapomniałeś? Zgubiłeś? Czy zbłądziłeś choć raz?… Ty? — Wszechobecny?…
Czy uczyłeś się kiedykolwiek? Poznałeś radość samodoskonalenia? Ty? — Doskonały?…
Czy miewasz czasem wyrzuty sumienia? Przyrzekasz poprawę? Czy zawiniłeś kiedyś? Może niechcący? Ty? — Taki Sprawiedliwy?…
Czy nawiedzają Cię nieraz myśli samobójcze? Czy usiłowałeś? Choć raz?… Ty? — Nieśmiertelny? A jeśli nie? To jak możesz poznać rozpacz człowieka?
Czy wahasz się nieraz? Zmieniasz zdanie? Ty? — Który wszystko zaplanowałeś?
Czy potrafisz czekać? Marzyć? Tęsknić?… Ty?… — Który wszystko wiesz?…
Czy podobasz się sobie? Przeglądasz się czasem w lusterku? Ty? — I Najpiękniejszy zapewne?…
Czy masz jakieś przyzwyczajenia? Słabostki? Czy miewasz dni szczególnie pogodne?…
Jak obchodzisz Nowy Rok? Wypiłeś choć raz kielich szampana za nasze zdrowie? Za naszą pomyślność?
Tu o Tobie wszyscy myślimy, ateiści też!
Rozdział 2
BOGOBOIZM
Iloraz inteligencji purpurowej eminencji
(MYŚL TYSIĄCLECIA)
„Niewiara i ateizm są stanem nienormalnym człowieka”.
Józef Glemp, kardynał i prymas Polski
CREDO OSZOŁOMIZMU POLSKIEGO
„Nie jest ważne, czy w Polsce będzie kapitalizm. Nie jest ważne, czy w Polsce będzie wolność słowa. Nie jest ważne, czy w Polsce będzie dobrobyt — najważniejsze, aby Polska była katolicka”.
Henryk Goryszewski, luty 1993, eks-wicepremier RP, polityk katolicki
Rok pański 1992 – „rehabilitacja” Galileusza
Papież dziś lunetę bierze
I też w gwiazdy patrzy szczerze.
Aż uznał… Galileusza —
Że się Ziemia jednak… rusza!
I że jest w tym boża łaska,
Że w dodatku nie jest płaska!
Ot, i wreszcie Kościół kat.
Jest z nauką… „za pan brat”!
KOŚCIÓŁ UZNAJE TEORIĘ EWOLUCJI
23-X-1996 papież Jan Pawel II dokonał cudu łącząc wodę z ogniem, czyli uznając teorię ewolucji. Oświadczył mianowicie, iż teoria ewolucji jest więcej niż hipotezą.
Można więc przypuszczać, że pochodzenie człowieka wygląda mniej więcej tak: przechadzając się po raju, Pambóg zauważył stado małp wdzięcznie igrających w drzewostanie. A jedna małpa była bez ogona i
biegała na dwóch nogach. Wybrał sobie tedy Pambóg tę oto małpę i tchnął w nią duszę i dał jej imię Adam. I był Pambóg bardzo zadowolony, że małpiszon ten był podobny do Niego, czyli do samego Boga,
jak dwie krople wody!
I tak oto nabrały wagi słowa Nietzschego: Przebyliście drogę od robaka do człowieka, i wiele jest w was jeszcze z robaka. Byliście niegdyś małpami, i dziś człowiek bardziej małpą, niźli jakakolwiek
małpa.
PRAWDA O JEZUSIE
Największym z magów na naszej planecie
Był Jezus Chrystus, o czym nie wiecie.
Do dzisiaj ludzie nie wiedzą czemu,
Po wodzie chodził bez żadnych problemów!
Gdy popił wina i był zawiany,
Szokował wszystkich przechodząc przez… ściany!
Wszędzie zamieniał wodę na wino
I gdzie się pokazał — był cyrk i kino!
Przy czym cały czas strugał wariata,
Że Pan Bóg na niebie, to jego tata!
Chorych uzdrawiał z prawa i z lewa…
Aż go przybili do drzewa.

Dlaczego elementy oszoło-mistyczne
są przeciw aborcji?
Z doświadczenia wiedzą swego,
Że nie trzeba robić tego.
Bo i tak, co zapłodnione,
Będzie wkrótce poronione…
Klęska „wartości chrześcijańskich”
Czarna „siła przewodnia” zmierza pomału…
Do ideału.
Korci, aby dobyć miecza
I trzas, pras — do średniowiecza!
Jednak cienkie te pomysły…
Zawracanie krzyżem Wisły.
Telefon do oszołomów
— No to co ma być, socjalizm?
— Nie!
— No to może kapitalizm?
— Nie!
— To… Europa Zjednoczona?
— Nie! Niech skona!
— To może u diabła… wojna?!
— Nie! Ma być Polska Bogobojna!
Bogoboizm, boizm-bogo,
Ma być polską „Trzecią Drogą”!
Z DESZCZU POD RYNNĘ
Wczoraj, głupawe kursy marksizmu,
dzisiaj gorzej — katechizmu!
Serce bez Chrystusa zdolne jest do każdej zbrodni.
Synod Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP, 1 maja 1995 r.
Zawsze będę kochał Boga i modlił się do niego. Bóg nadal będzie mi pomagał w mych wszystkich wątpliwościach. — Heinrich Himmler, katolik.
Zawracanie krzyżem Wisły
Cienkie ma prawica, oj, cienkie pomysły…
Nie zawróci krzyżem naszej drogiej Wisły!
TELEFON DO „WARTOŚCI CHRZEŚCIJAŃSKICH”
Co?… zgwałcił ją psychopata?
Rodzić. Ważne, że jest tata!
Co?… badania prenatalne?
Nie, nie wolno! Niemoralne!
Co?… ma w łonie imbecyla?!
Niech urodzi, no i tyla!
Lepiej imbecylów trzysta,
Niż nie daj Bóg — ateista!
Co?… aborcja?! Dać 100 batów!
I klątwa z Episkopatu!
Co?… chce się dziewczyna zabić?!
Bzdura. Nie można się wówczas zbawić!
Że co?… Że jak?!…
Nie można mieć monopolu?!…
Na moralność?!…
Że co?… Jak?!… Głupolu??…
MORALNA WYŻSZOŚĆ KATOLIKÓW
U nich to już zawsze…
Tkwi to gdzieś w naturze,
To, że muszą wznosić
Wciąż te ich przedmurze!
Dziś — Polska-Irlandia.
Moralna przewaga!
Wylezie już z innych
Niemoralność naga!
Polak z Irlandczykiem
Wkrótce się pobrata.
Będą razem robić…
Za sumienie świata!
DZWONIĄ DECYBELE
Dzwonią decybele
Na wieży w kościele.
Pękają bębenki,
Głuchnie naród wszelki…
Pan Jan Świrek, z nocnej zmiany,
Co dzień śpi jak porąbany.
Święty Boże nie pomoże,
A pan Świrek spać nie może.
A najgorzej na nieszpory:
Decybele — jak z Aurory!
Aż ze ściany tynk się sypie,
A to wali… aż łeb rypie!
Pisał Jan do Parlamentu —
Nabawił się tylko wstrętu…
Pisał do Episkopatu —
Obiecano mu… 100 batów!
Pisał wszędzie, długie lata…
Zrobiono z niego wariata.
Na sucho mu to nie ujdzie,
Do „psychicznych” pan Jan pójdzie…
LUDEK CIEMNY, ALE POBOŻNY…
Gdy lud ciemny, lecz pobożny,
Kościół — coraz bardziej możny.
Święcenie samochodów w Klechistanie
Twój samochód poświęcony,
Będzie rwał niedościgniony!
Będzie pruł jak diabeł stary!
Nawet… nie wykryją go radary!
Zaś kadzidłem okopcenie,
Znacznie zwiększa przyspieszenie.
A wyegzorcyzmowanie,
Daje świetne wyprzedzanie!
Daj też rower swój poświęcić —
Będą się pedały same kręcić!
Dobrze mieć też, panie dzieju,
Ciut święconej wody w spray’u:
Jak posądzą cię o bzika…
Prosto w ślepia im popsikaj!
Nawet kaftan bezpieczeństwa
Nie odbierze tobie męstwa!
KAC W BISKUPIEJ KURII
Zwarzyło się mleczko…
Koniaczku nic, ani deczko.
Piorun w kurię strzelił…
I telefon diabli wzięli.
I nawet święcona woda
Zwarzyła się. A szkoda…
KAC w LIDZE POLSKICH RODZIN
Piany bicie, bicie piany,
W LPR znowu pijani.
Choć tam ostro się nie pije…
Chyba, że szajba odbije!
Wówczas defekty psychiczne,
Ujawniają się tam liczne…
Wyją wtedy zgodnym chórem,
Że zrobią kat. dyktaturę!
Gdy pijaństwo jest piekielne,
Widzą już… Państwo Kościelne!
Potem, siedzą nadąsani —
Strasznie sklery-kacowani…
A temu, wiecie, ta grzywka,
Zwisa smętnie wprost do piwka…
KOŚCIÓŁ – WIELKI BUBEL
Wypalił się katol, uszło tchnienie z niego,
Został mu zabobon w „Boga” fikcyjnego.
Nie ma inkwizycji, nie ma już potęgi…
Kościół, wielki bubel, zbiera teraz cięgi!
Nie da rady zgraja czarnych pasożytów
Wepchnąć Polskę w otchłań ciemniackiego bytu!
NIELEGALNY CUD
Nad Polską zbawienie!
Cud się wyraził!
Widziano jak Rydzyk…
Po wodzie łaził!
I Matka Boska
Szła obok niego,
Niosąc na ręku…
Boga Żywego!
Chodząc po wodzie,
Łaski czynili
Tym, co Rydzyka
W Polsce wielbili!
Wtem patrol nadpłynął
I grożąc wiosłem,
Kazał stąd zmykać
Tej trójcy wzniosłej!
Polska — niestety —
Nie będzie zbawiona,
Bo kąpiel w tym miejscu —
Była wzbroniona!

WIARA PRZENOSI GÓRY
Raz Bóg dobry, na chmór tronie,
Grał na swym akordeonie.
A Lucyfer tańczył twista
Czym rozśmieszał Antychrysta.
Zaś Belzebub wraz z Szatanem
Upili się w sztok przed Panem!
Jak se wlali w gardeł rury,
To Bóg rzekł: — wiara przenosi góry!
Wszyscy straszliwie zawyli —
Do zawodów przystąpili:
Kusy pchał trochę na raty —
Przesunął Karpaty.
Diabeł, choć z wysiłku siny —
Przeniósł Apeniny.
A Belzebub, co miał świra,
Przy Kilimandżaro tyrał.
Szatan wypił bełty cztery —
Przeniósł Kordyliery!
Sam Lucyfer nie udaje —
I przesunął… Himalaje!
Zaś Antychryst, zły sadysta,
Przeniósł gór na Księżyc trzysta!!!
Jezus — skrobnął się po brodzie…
I przeszedł po wodzie!
Tego tamci nie zdzierżyli
I do drzewa go przybili!
WODA ŚWIĘCONA W SPRAY'U
Dziś każdy Polak, co „Boga” ceni,
Wodę święconą nosi w kieszeni!
I kiedy spotka gdzieś diabła z bliska,
Wodą święconą ślepia mu spryska!
Gdy ateista na niego ryknie,
To wodą święconą w gębę mu psiknie!
Na zatwardzenie, gdy twarda jest kupa,
Spray’em popsika… tam, gdzie jest dupa.
A kiedy komar go użądłuje,
To także spray’em go potraktuje!
Gdy spocznie w grobie, w tej wzniosłej chwili,
Ksiądz nad nim spray’em mgiełkę rozpyli…
CYRUS-ŚWIRUS
Pewien człowiek, zwał się Cyrus,
Był to strasznie wielki świrus.
Czy to w dzień czy nawet w nocy,
Lubił kogoś czymś zaskoczyć.
Do złośliwej awangardy
Zaliczał swoje petardy.
Raz podłożył ją w niedzielę
Na mszy świętej przy kościele.
Śmiał się wtedy do rozpuku,
Że przez niego tyle huku!
Kiedy chyłkiem, po kryjomu,
Zbierał się już iść do domu,
W ucho rzekł mu Pan Bóg z nieba,
Że na tacę rzucić trzeba!
Wtenczas Cyrus się odwrócił —
Na tacę… petardę rzucił!
PRZYSZŁOŚĆ OSZOŁOMA W POLSCE
Okrągły dowód, żółte papiery,
Jeden pokoik i kąty cztery.
Nie ma w nim klamek, gumowe są ściany…
Akces do nieba — jest murowany…
W białym kaftanie (bardzo bezpiecznym)
Będzie oszołom nareszcie grzeczny.
PORADA DLA KLECHY
Drogi klecho dobrodzieju,
„Woda święcona” ci się nie zwarzy,
Jeśli tylko będzie w spray’u!
PRAWO i SPRAWIEDLIWOŚĆ
Są namiary policyjne,
Że gdzieś w Łapach produkują
Środki antykoncepcyjne!
Idzie — dylu na badylu —
Tajna służba (po cywilu).
Szef jest tajnym radiestetą,
Udającym geodetę.
Tajna ksywka: Ptasi Móżdżek.
W torbie zapas — kilka różdżek.
Tropią w dwójkę, wraz z Debilem,
W tajnej misji (po cywilu).
Przodem — Ptasi Móżdżek z różdżką,
Za nim Debil — wąską dróżką.
Łażą, śledzą, jęczą, sapią
I po łbach się durnych drapią.
Nagle, drgnęła różdżka
W rękach u Ptasiego Móżdżka…
Radiesteta wraz z Debilem
Zatrzymali się na chwilę…
— Tamoj, w szopie!
Jest! Wykryli!
Nie na próżno się męczyli!
Produkcja! Organizacja!
Kondonów wulkanizacja!
Wszeteczeństwo! Czeństwo-wszete!
Absorbuje radiestetę!
Zbrodnicza robota krecia,
Niszczy Wartość Tysiąclecia!
Czołgiem i helikopterem
Rozpieprzy się to w cholerę!
CO POLAK NAJLEPIEJ POTRAFI ZORGANIZOWAĆ?
Polak najlepiej potrafi zorganizować flaszkę
i pielgrzymkę na Jasną Górę…
REINKARNACJA
To takie poglądy „zdrowe”,
Że przygłup, po swoim życiu,
Zamienia się w świętą krowę.
A gdy w końcu zdechnie krowa,
Przygłup… rodzi się od nowa!
HOROSKOPIZM
Są w Zodiaku tajne znaki.
Choć się tego nie docenia,
Jednak każdy, kto w horoskop wierzy,
Jest z gwiazd… Głupa i Jelenia!
DOBRA WRÓŻKA
Wróżka wówczas dobrze wróży,
Gdy ma móżdzek kurzy.
A inteligencji ilorazu,
Ma punktów… około razu!
NOSTRADAMUS
Koniec świata!
W Polsce jest debata
O świata zagładzie!
(W niejednym psychiatrycznym zakładzie).
A poza murami? —
Widzimy tę nędzę sami:
Potężną potencję nieinteligencji.
Nostradamus, Damus-Nostra…
Oto dla ciemnoty postrach!
PARAPSYCHOLOGIA
Ci rozwiązują świata zagadki, co mają mózg niepofałdowany, gładki!
PSYCHOKINEZA
Ten co noże, łyżki, klucze — „siłą woli” łamie,
Tylko ludziom mózgi płucze i sto procent kłamie.
PRAWDA O LEWITACJI
Tylko oszołom, co ma w mózgu dziurę,
może się unosić w górę!
HOROSKOP ATEISTY
Dla ciemnoty są na kopy,
Wszędzie „świeże” horoskopy…
Wierząc w przepowiedni brednie,
Przędą durnie bardzo biednie.
Jesteś spod znaku barana?
Męża będziesz mieć tumana!
Jak jest znakiem twoim śledź —
Śledzi ciebie tępy cieć.
Denaturat twoim znakiem? —
Na szczęściu siedzisz okrakiem!
Co?… Jesteś spod znaku burzy? —
Łeb masz ptasi, rozum kurzy.
Jak jesteś spod znaku kota —
Urodzi się syn. Idiota.
Jeśli znak twój to sobaka —
Zamieni cię diabeł w szpaka!
Co? Że jak? Spod znaku świra? —
Będziesz w życiu ciężko tyrał.
Co??!!… Nie ma twego znaku w zodiaku?! —
Zrobiono cię po pijaku…
SMOK WAWELSKI
Smok wawelski pił, pił, aż pękł.
A Polak tam pije… i nie pęka!
POLAK POTRAFI
Zapity w trupa, a jeszcze rżnie głupa!
SKUTECZNOŚĆ MODLITWY
Kiedy w 1942 roku dzieci zaczęły wchodzić do komór gazowych w hitlerowskim obozie w Oświęcimiu, dobry Bóg usłyszał ich modlitwy i wysłał Archanioła Gabriela na pomoc dzieciom. Ale Archanioł Gabriel
nie mógł wyhamować wielkiej prędkości jakiej nabrał lecąc z nieba, zawadził skrzydłem o drzewo i uderzył głową w komin jednego z krematoriów. Zmarł na miejscu. SS-mani oblali go benzyną i
spalili.
BUŹKA DLA NIEZNALSKIEJ
Za to, że wisi na krzyżu kuśka
Dorocie Nieznalskiej należy się buźka!
Kutasek na krzyżu jest piękny w wymowie
Kutasek na krzyżu to wolność i zdrowie!
Wolność od Pana Chrystusa mistyka,
Co musi dziś swoje błędy połykać!
Co uczył nas kochać wroga swego
A sam Szatana nie pokochał złego!
Przejdź więc Jezusie przez Diabła próg
I mów mu: „kocham cię, boś jest mój wróg!”
Idź do Szatana i miłość mu wyznaj!
Albo przed nami do błędu się przyznaj!
TAJEMNICA WIARY — PRANIE MÓZGU
Kiedy ci klecha móżdżek wydmucha,
To mówi, żeś dostał „Świętego Ducha”…
Gdy pranie mózgu zrobi ci skrycie,
To mówi, że będziesz… miał wieczne życie!
A kiedy całkiem ciebie ogłupi,
To cały majątek ci głupku złupi!
UZASADNIENIE ZAKAZU
STOSOWANIA ŚRODKÓW ANTYKONCEPCYJNYCH
Kazek, ten w kółko golony,
Kupił tanio 2 kondony.
A że był kiep…
Naciągnął je sobie na łeb!
Potem tylko się zaksztusił…
No i się udusił.
ŻYĆ JAK PAMBÓG PRZYKAZAŁ
Dziewczyny,
Od tyłu nie dajcie się chłopcom chędożyć.
Starajcie się zawsze na wznak położyć.
Bo pójdzie za to do piekła,
Taka rozpustnica wściekła!
Jest to naprawdę boży znak,
Że się powinno… tylko na wznak.
Leżcie na plecach, sztywne i płaskie,
Będziecie miały w niebiosach łaskę.
I raczej po ciemku „to” robić trzeba.
Wówczas, pójdziecie do nieba.
Rozdział 3
TRAGEDIA JASIA ATEISTY

Some rights reserved by dklimke
NA LEKCJI RELIGII
Kangur to jest piękny ptak
I dziwny zarazem…
Na religii rybą — rak,
A nietoperz płazem!
Tu, na wszystko masz gotowe —
Odpowiedzi… wyznaniowe!
GRZECH PIERWORODNY
Jasiu dostał mózgu zeza!
Przyczyną znów — katecheza.
Bo z religii dostał pałę,
Aż mu na wierzch wyszły gały!
W jakim języku — nie wiedział,
Do Ewy ten wąż powiedział.
Więc wlepiono lufę dziecku,
Bo wąż gadał… po niemiecku!
KAIN i ABEL
Znów zadyma i afera!
Poszło zaś o Lucypera.
Jasiu dostał Biblią w łeb,
Za to, że z religii kiep!
Oto jest wypowiedź Jasia,
Którą notowała Basia:
Kain udusił Abla kablem,
bo był w zmowie z samym Diabłem.
I od czasów Lucypera
Siedzi w ludziach coś z Hitlera.
EWOLUCJA A RELIGIA
Na religii znów obstrukcja,
Bo Jaś rzekł:
— A ewolucja?!
Za to kretyńskie pytanie —
Lufa ze sprawowania!
A z religii druga pała,
By się młodzież Boga bała!
ARKA KAPITANA NOEGO
Znowu na religii w klasie
Katechetka stłukła Jasia,
Bo nie rozumiał akurat,
Jak Noe schwytał… kangura!
Dziękuję niebu, że we wszystkich swoich instynktach pozostałem Polakiem, a nie kim innym.
— Nietzsche
Przyzwyczajenie do wierzenia jest największą przeszkodą rozwoju poznania naukowego. Giordano Bruno, spalony żywcem w 1600 roku.
NASZA PANI KATECHETKA
Blondyneczka, tak jak Szwedka,
Nasza pani katechetka.
Tylko strasznie się rozwściecza,
Gdy Jaś szydzi z średniowiecza.
POTOP A NAUKA
Na religii stan nerwowy…
Jaś ma dowód naukowy!
Utrzymuje, iż obliczył,
Że potop był nie tak dawno:
…Jeszcze wodę ma w piwnicy!
ZADYMA
Znów zadyma i afera!
Bo tym razem Jaś tak gderał:
— Jonasz życie tym ocalił,
Że w brzuchu tej wielkiej ryby,
Ognisko sobie rozpalił!
POCHODZENIE CZŁOWIEKA
Pranie mózgu, mózgu pranie,
Jasiu znowu dostał banię!
Bo gadał:
— Człowiek od małpy pochodzi,
Co dowodzi,
że Adam i Ewa sami…
Byli pierwszymi małpami!
POTRÓJNY BÓG
Bóg, drogie dzieci, jest jeden.
— Ale potrójny!
— Rzekł jak zwykle, Jasiu czujny.
I katechetka…
Padła jak betka!
JEDNA BRODA
Jasiu znów znalazł przeszkodę.
— Jeśli Bóg jest w trzech osobach
To czemu ma jedną brodę?…
MISJA KATECHETY W KACZYSTANIE
Nic tak szkoły dziś nie szpeci,
Jak ci smutni katecheci.
Podejrzliwi, nawiedzeni,
Mają misję do spełnienia…
Szatan rzucił im wyzwanie,
Mają więc Wielkie Zadanie!
Muszą młodzież już od rana
Wyrywać z wpływów Szatana!
Wszeteczeństwo, czeństwo-wszete!
Absorbuje katechetę!
Jasiu na religii ziewa?!
Bóg się gniewa —
Szatan działa!
Więc Jasiowi z miejsca… pała!
Zygi muchę w oknie śledzi?!
Jeszcze jeden rok posiedzi!
Ewcia znów się głupio gapi?!
Bóg się trapi —
Czart triumfuje!
Ewcia… pałę inkasuje!
Co?… Zuzia rysuje kota?!
Diabelska robota!
Pomodlić się za nią trzeba.
Jeszcze nie pójdzie do nieba?…
KATECHEZA NAD WISŁĄ W KLECHISTANIE
W szkole uczą nasze dzieci
Zabobonni katecheci.
Straszą „piekłem” i plagami,
Siejąc terror ocenami.
Nawet wykład o „niebiesiech”,
Trzyma dzieci w przykrym stresie.
Basia od Świadków Jehowy
Problem ma i bóle głowy:
No bo jakże… Trójca Święta?
Rzecz to dla niej niepojęta.
Myśli sobie pełna obaw:
Jedna głowa w trzech osobach?…
Dla niej to zbyt duży próg: —
Czyżby to był syjamski Bóg?!
Mietka zżera agnostycyzm,
Więc się z Trójcą niezbyt liczy…
Coś tam katecheta plecie…
Mucha śpi na parapecie…
Kiedy mowa jest o Diable,
Wandzia tak jak ściana bladnie!
Potem wodą w toalecie
Cucą Wandzię biedne dzieci.
A Mareczek zawsze na to,
Uśmiecha się głupkowato.
I czasem — pewnie nerwowo —
Trzepie w jedną stronę głową.
Jasiu, szczery ateista,
Żre paznokcie jak sadysta!
Choć w przegranej jest pozycji,
Ale zawsze — w opozycji!
Chciałby jakąś kontrę rzucić,
Ale… mogą go wyrzucić.
Ponoć grozi mu 100 batów
Z samego Episkopatu!
Tylko Pelcia rączki składa
I się dobrze zapowiada.
Aż rumieni się jej lico!
Kiedyś — będzie zakonnicą…
Zaś u Antka, notorycznie,
Oczy błyszczą się mistycznie…
Siedzi sztywno w pierwszym rzędzie.
Kiedyś — katechetą będzie…
JAŚ NIE DOCZEKA
Beta-analfa, analfa-beta,
To nie kto inny jak nasz katecheta.
Uczy o diabłach przez całe ranki,
Ze swej jedynej, biblijnej czytanki.
Uczy i straszy „piekłem” i „Sądem”
A Jasia to chciałby popieścić… prądem!
Bo Jasiu mu zawsze coś tam na opak…
Szatan wcielony, nie zwykły chłopak!
Wszeteczeństwo! Czeństwo-wszete!
Absorbuje katechetę!
Na sucho Jasiowi już to nie ujdzie…
Do nieba — zaraza — na pewno nie pójdzie!
JASIU NIE CHCE AUREOLI
Znów na Jasia była skarga,
Że świętości wszystkie szarga.
Jaś gadał, że Święty Akier,
Aureolę miał na bakier
I że Pambóg się rozgniewał
I go wtrącił wprost do chlewa.
Inny święty — zwał się Orc —
Aureolę miał na sztorc.
Pambóg bardzo się zezłościł —
I Orc za to sto dni pościł.
Jasiu rzekł, że aureola
Gorsza jest od parasola,
Że jak to nad głową świeci,
Święty nie może mieć dzieci.
Jednak zdarza się czasami,
Że chroni przed… komarami.
W końcu Jaś rzekł:
— Tak czy siak,
Aureola to zły znak.
Ja chromolę aureolę —
Zwykłą czapkę nosić wolę!
JASIU MA PRZECHLAPANE ZA
ANTYKLERYKALNO-ANTYRZĄDOWY WIERSZYK:
Funta kłaków nie jest warta
Teoria istnienia Czarta.
Jeśli zaś o Diabła chodzi,
Tylko głupów on obchodzi.
Lu-cy-per, per-lu-cy,
Prezydent strzela z procy.
Przygłup śmieje się do sera,
Kler się boi… Lucypera!
Na-ta-sza, Sza-ta-na —
Nie rób z siebie tu-ma-na!
JASIU O MSZY ŚWIĘTEJ
Jasiu wierszyk spłodził świeży,
Że w mszę świętą też nie wierzy.
I napisać się odważył,
Co też na mszy zauważył:
„— Klecha jakieś znaki czyni
Przed posągiem swej bogini.
Do Ducha wznosi toasty —
A kapelusz ma spiczasty…
A monstrancja prosto z Francji
Dodaje mu elegancji,
Więc opuszcza ją, podnosi —
O coś Pana Ducha prosi.
Od kielicha podniesienia
Wino w krew mu się zamienia.
Ale jeszcze tego mało —
Kromkę chleba zmienił w ciało!
Wino, krew i chleb ze solą
Miesza razem z Boską Wolą.
Gdy to żłopnie, to po chwili…
We krwi dużo ma promili.
Dwonią dzwoneczki,
Kadzidło smrodzi,
A księdzu w żołądku…
Pambóg się rodzi!
Potem klecha bierze tacę
I w dwa palce hostii macę.
Kładzie wiernym na języku,
Czary mary i po krzyku.
Ludek hostię w gębie trzyma,
Że aż pierś mu się nadyma,
Lecz gdy hostia się rozślini,
Ludek znowu grzechy czyni.
No więc klecha — od początku…
Czyni Boga w swym żołądku.
BÓG JEST ZŁY
Znów na dzieci padł strach blady —
Jaś u Boga znalazł wady!
— Pambóg żąda od nas wiary,
A po co stworzył komary?
Na dodatek stworzył jeszcze —
Karaluchy, pluskwy, kleszcze!
Po co stworzył wszy i pchły?
Stworzył — bo jest właśnie zły!
SĄD OSTATECZNY
Eminencja, nencja-emi,
Siedzi Szatan w środku Ziemi.
Obok, Diabeł ma swe biuro.
Lucyper — patrzy ponuro…
A Złe Duchy dla otuchy,
Chleją wódkę zza pazuchy.
Nadchodzi Sąd Ostateczny!
Drży złe plemię, ród wszeteczny!
Armagedon?…
Arma-dupa!
Zabobonów wstrętnych kupa!
Che-za-ka-te, ka-te-che-za.
Jasiu dostał mózgu zeza!…

EPILOG SPRAWY JASIA ATEISTY
Doszło to do Watykanu,
Że Jasiu szydzi z kapłanów.
I konkluzja tam zapadła,
Że Jasiu ma w duszy diabła.
I że musi być w tej sprawie
Wyrok Kościoła w Warszawie.
Było to w Episkopacie.
Musiał zdjąć wszystko, i gacie.
Dano 100 batów sierocie,
Wyklęto, i po kłopocie.
Jaś zmarł. Nie pójdzie do Nieba.
Ktoś szepnął: — no i nie trzeba...
__________